Підручник з Польської мови (профільний рівень). 10 клас. Іванова - Нова програма

§ 10. Styl potoczny

Styl potoczny jest podstawową odmianą języka, występuje prawie wyłącznie w komunikacji ustnej. Używamy go w codziennych rozmowach na typowe, wspólne wszystkim tematy życiowe, w kontaktach z najbliższymi nam osobami: rodziną, kolegami, w różnych niezobowiązujących sytuacjach, które pozwalają na spontaniczną ekspresję naszych potrzeb, wrażeń i uczuć.

Ten swobodny i naturalny styl nie jest całkowicie jednolity. Zazwyczaj w rozmowach z osobami starszymi lub słabiej znanymi jesteśmy bardziej powściągliwi, nieco inaczej rozmawiamy też np. z dziećmi.

Styl potoczny ukształtowany jako styl rozmowy, a więc odmiana języka mówionego, jest też stosowany w języku pisanym. W stylu tym pisze się np. pamiętniki i listy. Występuje on także w utworach artystycznych, przede wszystkim w dialogach. Elementami języka potocznego posługują się pisarze również dla ożywienia opisu, scharakteryzowania środowiska lub osoby mówiącej, a także dla odświeżenia środków artystycznego wyrazu i — w niektórych kierunkach — dla programowego zbliżenia języka literatury do języka mówionego.

Wyróżniki stylu potocznego

W potocznych sytuacjach często sięgamy po słowa nacechowane ekspresywnie, oceniające dodatnio, np. fajny, super, kozak, szprycha, albo — znacznie częściej — ujemnie, np. nierób, nygus, ćwiok. Pozwalamy sobie na okazywanie lekceważenia, np. grzeczniś, cykor, i pogardy, np. żłób, cham, albo kąśliwe ironizowanie, np. nawiedzony, doktorek. Chętnie korzystamy z żartobliwych określeń, np. zachciewajka, gablota „samochód”, psiapsiółka „przyjaciółka”. Trafiają się też słowa rubaszne, np. rzygać, sikać, lub grabiańskie, np. obcyndalać się, olewać, a także coraz częstsze, niestety, wulgaryzmy.

UWAGA! Wulgarny język świadczy jak najgorzej o mówiącym - dowodzi jego myślowego prostactwa i braku towarzyskiej ogłady. W najlepszym razie zdradza człowieka, który nie liczy się z uczuciami innych.

W potocznej polszczyźnie dużo jest zdrobnień, np. chlebuś, jedzonko, dzióbuś, i zgrubień, np. ciacho, taniocha, nochal. Tendencją do skrótowego wyrażania się można tłumaczyć liczne formacje słowotwórcze na -(ów) ka, np. wieczorówka „szkoła wieczorowa”, kablówka „telewizja kablowa”, puchówka „kurtka puchowa” oraz formy typu pośpiech „pociąg pośpieszny”, komórka „telefon komórkowy”, kompakt „płyta kompaktowa”.

Frazeologia obfituje zwłaszcza w stałe związki frazeologiczne, np. wstać lewą nogą, iść na łatwiznę, robić komuś łachę, dać pyska, obrazowo, czasem wręcz dosadnie, określające różne sytuacje w codziennym życiu. Bardzo rozbudowane w słownictwie potocznym są ciągi synonimów ekspresywnych, zastępujących jedną nazwę neutralną, np. na określenie kłopotliwej sytuacji używa się wielu ekspresywnych nazw potocznych: klapa, kanał, kaplica, mogiła, obciach, obsuwa, plama, przeboje, niefart, niewypał.

Znacznie częściej niż w innych stylach używa się wykrzykników, skrótowo wyrażających emocje i oceny, np. ojej, o rany, e tam! fe! ho ho ho!, albo słów dźwiękonaśladowczych, np. ciach, fru, pac. Do rozmowy wplatane są wyrażenia służące nawiązywaniu i podtrzymaniu kontaktu z rozmówcą, np. no, aha, tak, tak, no nie? wiesz, słuchaj, i co ci powiem, albo zwracające uwagę na pewne fragmenty tekstu, np. znaczy, prawda, po prostu. W ogóle nie używa się imiesłowów przysłówkowych (z wyjątkiem utartych zwrotów: prawdę mówiąc, prawdę powiedziawszy, krótko mówiąc, stanowiących komentarz do podawanych informacji). Częste są formy wołacza albo mianownika występującego w funkcji wołacza, czyli: Marek! Anka! Chodźcie tu!

Występują ruchome końcówki czasu przeszłego, zespolone najczęściej ze spójnikami lub zaimkami, np. aleście narobili, myśmy wyszli, czyście zwariowali?!; coś chciał?, bądź usamodzielnione w połączeniu z cząstką -że, np. nareszcie żeśmy się spotkali; całą noc żeśmy jechali, jażem nie wiedział; lub w ogóle pominięte przy zaimku osobowym, np. jak my tam byli. Te i inne wykolejenia gramatyczne widać również w odmianie rzeczowników. Słyszymy, jak ktoś mówi: słuchać przeboi zamiast przebojów; te nowe zadanie zamiast to nowe zadanie.

Bardzo ważną rolę w stylu potocznym mają do spełnienia zaimki nie tylko wskazujące na to, co widzimy, np. podaj mi ten zeszyt, ten nie, tamten!, ale też nawiązujące do osób, rzeczy czy faktów skądinąd znanych rozmówcom, np. gdy ktoś opowiada obejrzany film: i wtedy tamten, no wiesz, podchodzi tam do tego policjanta i mówi tak..., a on na to..., to tamci znowu...

Składnia potoczna jest zwykle słabo uporządkowana, dużo jest zdań urwanych, wtrąconych, niepełnych, tworzą one tzw. potoki składniowe, czyli ciągi wyrazów luźno ze sobą powiązanych, bez wyraźnych związków logicznych czy składniowych. Mówiący często opuszczają w ogóle niektóre słowa. Trzeba się ich domyślić na podstawie sytuacji lub tego, co zostało powiedziane wcześniej. Takie opuszczanie wyrazów nazywamy elipsą.

Wymowa potoczna, zwłaszcza przy szybkim tempie mówienia, jest zwykle mało staranna. Grupy spółgłoskowe są często uproszczone, np. krakoski zamiast krakofski, głoski upodabniają się do otoczenia fonetycznego, np. czszeba zamiast tszeba, akcent jest przesuwany z właściwej pozycji, np. w niektórych formach z 3 lub 4 sylaby od końca na sylabę przedostatnią, np. czytaliśmy zamiast czytaliśmy. Zdarzają się nawet redukcje samogłosek i całych sylab, por. pszesz zamiast przecież, psze pani zamiast proszę pan i; w ogle zamiast w ogóle.

Osobliwością jest występowanie w wypowiedzi dźwięków pozajęzykowych, np. mhm, yy, ее itp.


buymeacoffee